Menu Zamknij

Spotkanie z poezją

Jak pokonać diabła

 

Święty Michał idzie drogą,

zamyślony z jakąś trwogą,

patrzy …, a tu diabeł stoi

i nikogo się nie boi.

            Michał mówi … o ty diable!

            skąd się pojawiłeś nagle,

            spadaj w piekło i nie wracaj,

            ludziom w głowach nie przewracaj.

Diabeł prosi … mój Michałku …

wstałem dzisiaj o poranku,

chciałem skusić jakąś duszę,

jest mi przykro, ale muszę.

            Święty Michał chwycił szablę,

            i diabłowi podciął żagle,

            diabeł skoczył w piekła stronę,

z podkulonym swym ogonem.

Leży teraz na dnie piekła,

siła z diabła gdzieś uciekła,

zamiast w górę … rogi na dół,

i po diable ani śladu.

 

                                   Wanda Leśniak