Menu Zamknij

Słowo na dziś – 28.04.2020 r.

Jakiego dokonasz znaku, abyśmy go widzieli i Tobie uwierzyli? Cóż zdziałasz?

Słowa jakże aktualne. I chyba zawsze aktualne będą, dla tych, którzy nie chcą Boga przyjąć, poznać, dać Mu się pokochać. Czy jako ludzie nie myślimy podobnie: usuń choroby, to w Ciebie uwierzę! Pokaż mi się, przemów do mnie, to w Ciebie uwierzę! Dokonaj w moim życiu znaku, to w Ciebie uwierzę! Kto z nas nie chciałby zobaczyć na własne oczy czegoś spektakularnego, jakiegoś cudu, uzdrowienia, uwolnienia z opętania?

A jak zobaczę to co uwierzę?

Czy uwierzyli w Niego chromi, trędowaci, których uzdrowił? Czy uwierzyli w Niego ci, których uwolnił od złych duchów? Uwierzyli – na jak długo?

Jeżeli, ktoś w życiu powiedział mi słowo – Kocham Cię – to na jak długo mi to wystarczyło? Czy nie oczekiwałem, nie domagałem się znaków tej miłości? Czy już usłyszałem stwierdzenia, naprawdę już nie wiem, co mam zrobić, by ci udowodnić swoją miłość! Czy w głębi siebie naprawdę nie czuję, że jestem przez tę osobę kochany? A może czuję, tylko miłość wymaga wiary, a ja domagam się znaku, wiedzy? Czy domaganie się ciągłego znaku, wiedzy nie zabija pomału w nas tego co nas połączyło? Czy nie zabija naszej do siebie miłości?

Jakiego znaku oczekuję od Boga?
Oddał za mnie, za Ciebie swoje życie.
Jeżeli to mało, to obawiam się że nikt nie zrobi nic więcej.