Menu Zamknij

Słowo na dziś – 05.04.2020 r.

Nazywa się Jezus. Dawno temu został ukrzyżowany. Znałeś Go? Widziałeś, jak umierał? Daj nam świadectwo o tych wydarzeniach?

Nazywam się Piłat.

To ja Go skazałem. Ja – człowiek skazałem Boga. Wiem, co o mnie myślicie – oprawca, zabójca, kat. Nie uwolniłem się od tych słów do końca życia. Najgorsza była świadomość, że skazuję niewinnego. Ale przecież sami wiecie, że próbowałem Go uwolnić, ale On był taki uparty… Przepraszam, „uparty” to może niezbyt właściwe słowo. Nie życzę wam, aby kiedykolwiek los drugiego człowieka był w waszych rękach: Wciąż patrzycie na mnie złym wzrokiem. Rozumiem to, ale ciekaw jestem, co wy zrobilibyście na moim miejscu. Może też umylibyście ręce?

Kogo w tym tygodniu skazałem? Czyim oprawcą jestem? Co myślą o mnie najbliżsi, ludzie z którymi na co dzień żyję, spotykam się, pracuję? Czy mam świadomość, że mogę skrzywdzić niewinnego? Czy próbuję stanąć w obronie słabszego, kogoś kogo osądzają inni? Czy jestem uparty? Czyj los jest w moich rękach? Dlaczego ktoś patrzy na mnie smutnym, a może złym wzrokiem? Czy próbuję zrozumieć drugiego człowieka? Jak inni zachowaliby się na moim miejscu? Czy czasem nie umywam rąk jak Piłat?

Nazywam się …

Nie muszę być Piłatem. Bóg poprzez wolną wolę dał mi wybór. Trafną podpowiedź daje mi dziś żona Poncjusza Piłata – Prokula, mówiąc do męża: „ Nie miej nic do czynienia z tym Sprawiedliwym, bo dzisiaj we śnie wiele nacierpiałam się z Jego powodu”.  

Dobrej niedzieli.

Niech Duch Święty nas prowadzi. Matka Boża ma w swojej opiece, a Niebieski Ojciec niech nam błogosławi.