Menu Zamknij

„Okruchy” Maksymiliana – 24.06.2021 r.

Dla Elżbiety nadszedł czas rozwiązania i urodziła syna. Gdy jej sąsiedzi i krewni usłyszeli, że Pan okazał tak wielkie miłosierdzie nad nią, cieszyli się z nią razem. Ósmego dnia przyszli, aby obrzezać dziecię, i chcieli mu dać imię ojca jego, Zachariasza. Jednakże matka jego odpowiedziała: „Nie, lecz ma otrzymać imię Jan”. Odrzekli jej: „Nie ma nikogo w twoim rodzie, kto by nosił to imię”. Pytali więc znakami jego ojca, jak by go chciał nazwać. On zażądał tabliczki i napisał: „Jan będzie mu na imię”. I wszyscy się dziwili. A natychmiast otworzyły się jego usta, język się rozwiązał i mówił wielbiąc Boga. I padł strach na wszystkich ich sąsiadów. W całej górskiej krainie Judei rozpowiadano o tym wszystkim, co się. zdarzyło. A wszyscy, którzy o tym słyszeli, brali to sobie do serca i pytali: „Kimże będzie to dziecię?” Bo istotnie ręka Pańska była z nim. Chłopiec zaś rósł i wzmacniał się duchem; a żył na pustkowiu aż do dnia ukazania się przed Izraelem.

Mimo, że wszyscy wokoło uważają inaczej Elżbieta i Zachariasz nadają synowi imię Jan, czyli Bóg jest łaskawy. Wbrew naciskom ludzi są posłuszni woli Bożej. Wypełniają plan Boga wobec ich syna. Są Jemu wierni. Taką też postawę przyjmuje Jan, postawę wierności Stwórcy. Wypełnia swoje powołanie głosząc Imię Tego, który idzie za nim. Przygotowuje lud na przyjście Mesjasza.

A ja? Jaka jest moja wierność Bogu? Rozumiem Boże zamysły wobec mnie? Jestem świadoma swego powołania? Jak wypełniam swoje zadanie? Jaka Boża myśl względem mnie  kryje się w moim imieniu? Moje oznacza „błogosławiona, szczęśliwa”, a twoje? Czego Bóg oczekuje ode mnie nadając mi kiedyś tak wyjątkowe imię? Uświadamia mi konkretny cel w którym zostałam posłana. Kimże ona będzie?- pewnie kiedyś mówiono. Kimże jestem? Bóg jest ze mną. Odpowiedź daje moje codzienne życie i jego owoce.

A Ty?