Menu Zamknij

„Okruchy” Maksymiliana – 08.06.2021 r.

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Wy jesteście solą ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi. Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala się też lampy i nie umieszcza pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciła wszystkim, którzy są w domu. Tak niech wasze światło jaśnieje przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie”.

Słowa dzisiejszej ewangelii uświadamiają, że działanie Chrystusa to nie zabawa, lecz misja i konkretne zadania. Jezus wybiera apostołów swej nauki w jasnym celu – by byli oni wzorem i światłem dla innych. By byli widoczni i aktywni. Ten przykład miał być na tyle mocny, by otoczenie wzorowało się na nim i zechciało chwalić Boga. Apostołowie się spisali, choć bycie wzorem i światłem prowadziło do ofiary z samych siebie. Te słowa Jezus kieruje i do mnie jako chrześcijanina, ponieważ „On też wycisnął na nas pieczęć i zostawił zadatek Ducha w sercach naszych”. Przez Ducha w niepojęty sposób możemy stać się narzędziem w ręku Boga i przekonywać, uczyć, umacniać, pocieszać… wszędzie gdzie się znajdziemy. Realnie działać na Jego chwałę. Czy ja godzę się być na świeczniku i ponosić skutki bycia wzorem? Mamy też być solą ziemi. Czy ja mam takie właściwości jak sól? Czy potrafię przemieniać i trwale wpływać na innych? Czy utrwalam naukę Chrystusa? Czy jest ona solą i smakiem mojego życia –  życia, które zainspiruje i nada smak cudzemu życiu?