Menu Zamknij

„Okruchy” Maksymiliana – 18.04.2021 r.

„Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie się Mnie i przekonajcie: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam”. Przy tych słowach pokazał im swoje ręce i nogi. Lecz gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i pełni byli zdumienia, rzekł do nich: „Macie tu coś do jedzenia?” 

Każdy chrześcijanin we właściwy dla siebie sposób uczestniczy w przeżyciach uczniów, idących do Emaus. Całe nasze życie dzieli się bowiem na dwa etapy. Pierwszy to droga z Jerozolimy w stronę Emaus. Jest to droga zwątpienia, smutku, strachu, droga ucieczki od  wszystkich, którzy przypominają Heroda, Piłata i Kajfasza. Jest to droga ucieczki z pretoriom i z sali, w której zapadają wyroki, droga ucieczki z miejsca straceń. Jest to droga ucieczki od grobu.

Drugi etap to powrót do Jerozolimy z nadzieją, z radością i z odwagą. Jest to powrót do  współczesnych Herodów, Piłatów i Kajfaszów, powrót do pretoriom, czyli do miejsca, w   którym biją, powrót do sali sanhedrynu, w której zapadają niesprawiedliwe wyroki, powrót do  grobu, który już człowieka nie przestraszy. Tę samą drogę przebywamy pierwszy raz z wątpliwościami w sercu, a drugi raz w świetle wiary. Szkoda, że we współczesnym świecie tak wielu ludzi wędruje wciąż tylko z Jerozolimy w stronę Emaus, a tak niewielu wraca z Emaus  do Jerozolimy.