Menu Zamknij

„Okruchy” Maksymiliana – 14.03.2021 r.

[…] Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego. A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki są dokonane w Bogu”.

Słowa dzisiejszej ewangelii uczą mnie i domagają się jednoznaczności – jednoznaczności w decyzji, w poglądzie, w wyborze. Droga Chrystusa jest prosta, a potykają się na niej ci, którzy umiłowali ciemność. W ciemności się błądzi, idzie niepewnie i po omacku. Trudniej ocenić, co dobre, a co złe. Znikają kontury, wkrada się relatywizm. W takich okolicznościach słabnie też odwaga. A alternatywa jest jedna: albo wybieram światło, albo je nienawidzę. Tym, co czynię albo się zbliżam do światła, albo zmierzam do potępienia. Albo odważnie wierzę, albo nie wiem, w co wierzyć.

Czy mam odwagę odpowiadać jednoznacznie?