Menu Zamknij

„Okruchy” Maksymiliana – 16.02.2021 r.

Uczniowie Jezusa zapomnieli zabrać chleby i tylko jeden chleb mieli z sobą w łodzi. Wtedy im przykazał: Uważajcie, strzeżcie się kwasu faryzeuszów i kwasu Heroda!” A oni zaczęli rozprawiać między sobą o tym, że nie mają chlebów. Jezus zauważył to i rzekł do nich: „Czemu rozprawiacie o tym, że nie macie chlebów? Jeszcze nie pojmujecie i nie rozumiecie, tak otępiałe są wasze umysły? Mając oczy, nie widzicie; mając uszy, nie słyszycie? Nie pamiętacie, ile zebraliście koszów pełnych ułomków, kiedy połamałem pięć chlebów dla pięciu tysięcy?” Odpowiedzieli Mu: „Dwanaście”. „A kiedy połamałem siedem chlebów dla czterech tysięcy, ile zebraliście koszów pełnych ułomków?” Odpowiedzieli: „Siedem”. I rzekł im: „Jeszcze nie rozumiecie?”
Dziś Jezus upomina uczniów, bo obserwuje ich zaaferowanie brakiem chleba. Tymczasem powinni być spokojni – są w łodzi ze swoim Mistrzem, razem wyruszają w drogę. Właśnie to powinno ich obchodzić i ekscytować. Uczniowie rozczarowują Jezusa, bo wciąż są tacy, jak inni ludzie: skupieni na nieistotnym, raz gorliwi, a za chwilę pełni obaw. Nie są dość wolni ani silni duchem. Z takimi troskami nie podołają niczemu i nie nadają się do współpracy. To gorzkie, że Jego uczniowie też okazują się głusi, ślepi, otępiali. Że nie pamiętają, nie rozważają, nie pojmują…
„Jeszcze nie rozumiecie?”… To także słowa do nas. Gdy jest z nami Jezus szkoda sekundy na rozprawianie, co będzie i jak sobie poradzimy. Przecież to On jest i liczy na odwagę, na całkowitą ufność i skupienie na Nim.