Menu Zamknij

„Okruchy” Maksymiliana – 06.02.2021 r.

Dzisiejsza Liturgia Słowa zachęca nas do składania ofiary Bogu z własnego życia.

Jeżeli kochamy jakąś osobę, to chcemy dla niej dobra. Wszystko co dla niej robimy nie może być byle jakie, nie może być liche, nie może być partaniną. Gdy kochamy Pana Boga, pragniemy ofiarować Mu wszystko, co najlepsze, każdą pracę, czynność dnia codziennego – wykonujemy je wtedy jak najlepiej. Warto też dodać, że „jak najlepiej” to nie znaczy „perfekcyjnie”, czy „doskonale”. Bóg „doskonałość” zastrzegł dla samego Siebie, tylko Jego twory mogą być doskonałe – ludzie nie są do tego zdolni. „Jak najlepiej” to znaczy –  z jak największą miłością do Boga. Co więcej, miłość wymaga od nas codziennego poprawiania się, stawania się coraz lepszym, chociaż troszeczkę. Wszystko, co chcemy ofiarować Panu Bogu możemy przynieść ze sobą na Mszę św. i złożyć na ołtarzu, prosząc Boga o przyjęcie naszych skromnych dziecięcych podarunków, ufając, że nasz niebieski Ojciec je przyjmie i ucieszy się z naszych niedoskonałych, zrobionych na marną, ludzką miarę prezentów. Podobnie jak ziemscy rodzice się cieszą, gdy kilkuletnie dziecko przyniesie im laurkę.