Menu Zamknij

„Okruchy” Maksymiliana – 24.01.2021 r.

[…] Jezus rzekł do Szymona oraz Andrzeja: „Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi”. I natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim. Idąc nieco dalej, ujrzał Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, którzy też byli w łodzi i naprawiali sieci. Zaraz ich powołał, a oni zostawili ojca swego, Zebedeusza, razem z najemnikami w łodzi i poszli za Nim.

Jezus mówi do napotkanych rybaków: Pójdźcie za mną. Choć ich odpowiedź jest piękna, nam może się wydać heroiczna i wręcz szokująca. Jak można porzucić ojca, dom i ruszyć nagle w nieznane? Przecież w opini społecznej to zachowanie godne potępienia. Odczucie ludzkiego wahania pomaga łagodzić pamięć o innych działaniach Jezusa – Jego cierpliwe czekanie; wybaczanie zdrady, akceptacja odmowy, kiedy to oddanie majątku wydaje się komuś ponad siły; ale także rezygnacja z kary wobec nawróconej Niniwy, czy negocjacje z Abrahamem w sprawie Sodomy. Bóg nie jest aż tak bezwzględny. Nie żąda od wszystkich tego samego. Bóg zna ludzkie słabości, ale w słabościach nas doskonali. Wymaga, ale powołując do zadań daruje także dość siły… i czasu.