Menu Zamknij

O Komunii Świętej kilka słów

Komunia święta, którą przyjmujemy podczas Mszy św., ma wielką moc, gdyż, jak wierzymy, jest prawdziwym Ciałem i Krwią Chrystusa. Zostało to potwierdzone podczas licznych prac Soborów Powszechnych[1] i stanowi jedną z podstaw naszej wiary. Zgodnie z Katechizmem Kościoła Katolickiego Komunia święta m.in. czyni z nas  Mistyczne Ciało Chrystusa, jednoczy i pozwala nam ofiarować Bogu samych siebie.[2] Jak widać istotny jest też wymiar wspólnotowy, który niestety czasem jest przez nas w jakiś sposób zniekształcany, na czym chciałbym się skupić.

Istnieją różne dopuszczalne formy przyjmowania Komunii świętej: “na klęcząco i do ust”, “na stojąco i do ust” oraz “na stojąco i na rękę” oraz tzw. Komunia święta przyjmowana pod dwiema (obiema) Postaciami. Kościół zaakceptował te wszystkie formy w wyniku ożywionej dyskusji i decyzji Stolicy Apostolskiej.[3]. Można oczywiście spierać się o względy duszpasterskie, praktyczne czy historyczne, jednak myślę, że nie należy to do wiernych[4], ponieważ za chwilę niektórzy zaczęliby traktować, jak to się zwykło ironicznie mówić, “sakramenty Kościoła jako usługę”, a każdy katolik wie, że stanowią one coś więcej.[5] Podając te dokumenty, nie mam na celu zarzucić Was, Drogich Czytelników, zbędnymi szczegółami, tylko pokazać, że to, co piszę, ma oparcie w rzeczywistości.

Teraz padnie kilka słów o tzw. wzorcowym przyjmowaniu Komunii. Po pierwsze, szacunek, brak zbędnego pośpiechu, ale jednocześnie “sprawność”. Nie należy przyjmować Komunii św. “w biegu”, zasadniczo należy przyklęknąć, ewentualnie, gdy ktoś naprawdę nie może, skłonić się[6], jeśli nie przyjmujemy jej na klęcząco, ale jednocześnie nie powinniśmy “przeciągać tego momentu”: jakieś “chodzenie na klęczkach”, wykonywanie kilku przyklęknięć, przyklękanie w tzw. ostatniej chwili nie wchodzą w grę. Godnym kultywowania zwyczajem jest wykonywanie znaku krzyża po przyjęciu Zbawiciela do Serca, niemniej i tu zdarzają się “podbicia pateny”, na co szczególnie powinniśmy uważać. Przy czym, znowu nie chodzi o “musztrowanie”: jeśli ktoś “się zagapi”, jakaś starsza Pani czy Pan nie będą w stanie klęknąć lub dziecko pierwszokomunijne się w czymś pomyli, nic się wielkiego nie stanie,  “Ksiądz nam głowy nie urwie”, a Pan Jezus nam “wybaczy” 😊 Niemniej dążmy do ideału.

Po drugie, zasadniczo, Komunia na rękę należy przyjmować na stojąco, prawą rękę podkładamy pod lewą, ostrożnie prawą ręką wkładamy Hostię do ust w obecności szafarza[7]. Przedtem wypada przyklęknąć.[8]

Pod żadnym pozorem nie przyjmujemy Komunii świętej pod dwiema Postaciami na rękę!!! Również zgodnie z przepisami o szacunku do Eucharystii nie powinniśmy podczas niej klęczeć, chyba że z jakichś przyczyn jest to konieczne.[9] Przed przyjęciem Komunii wypowiadamy wyraźnie słowa Amen, jest to forma wyznania wiary w Rzeczywistą Obecność. O możliwość wypowiedzenia tych słów walczył tzw. Ruch Liturgiczny[10], więc “grzech by było nie skorzystać”.
Co warto wiedzieć, tzw. Msza Trydencka rządzi się ze względów historycznych swoimi prawami i tam postawą docelową jest “na klęcząco i do ust” i tu dochodzimy do kilku ważnych kwestii..

Po pierwsze, nie jest tak, że któraś postawa jest jedyną słuszną, a inne złe bądź mniej godne. Historycznie, wiele wskazuje na to, że w pierwszych wiekach przyjmowano Komunię jakby “na leżąco”[11]. Czy to znaczy, że teraz powinniśmy tak robić? Raczej nie, poza tym, jak ktoś chce być taki “antyczny”, to niech pości jak pierwsi chrześcijanie, w zasadzie trzy dni w tygodniu od świtu do zmierzchu i pokutuje jak oni (pokuty trwały nieraz kilkanaście lat). Oczywiście ironizuję, ale chcę wskazać, dokąd może nas zaprowadzić taki “archeologizm”. Komunia na rękę prawdopodobnie była popularna przez 7-8 wieków, jednak wyglądała nieco inaczej, a występowało też przyjmowanie Hostii bezpośrednio do ust, choć raczej dopiero od schyłku starożytności. Zarówno Wschód jak i Zachód, zmodyfikowały sposoby przyjmowania Komunii, na Wschodzie przyjmowało się ją przez wieki dość rzadko, na stojąco i pod obiema Postaciami,
a na Zachodzie – nieco częściej, na klęcząco i tylko pod Postacią Chleba. Jednak zmiany soborowe odcisnęły swoje piętno. Nigdy, przenigdy, nie myślmy, że sama postawa czyni nas “lepszymi”, że my przyjmujemy Chrystusa “lepiej” niż inni, gdyż pycha kroczy przed upadkiem!!!
Co do pojęcia szafarza, w naszym Kościele Rzymskokatolickim zwyczajnymi szafarzami[12] Komunii św.
są biskupi, prezbiterzy[13] i diakoni, nadzwyczajnymi szafarzami są, np. akolici, ale również inni świeccy ustanowieni przez biskupa[14], a w wyjątkowych okolicznościach może nim być każdy “odpowiedni” wierny. Komunia od “n-szafarza” niczym się nie różni od Komunii udzielanej przez księdza czy biskupa, również Komunia pod dwiema Postaciami nie jest “pełniejsza” od tej pod Postacią Wina. To Księża decydują o sytuacjach, kiedy Komunii udzielają “n-szafarze” i to idzie “na ich barki”, a jakieś sztuczne omijanie czy szydzenie z Panów niczego nie wnosi, tylko burzy jedność naszej wspólnoty.

Na końcu warto wspomnieć o sytuacji podczas pandemii. Mianowicie, sugeruje się Komunię udzielaną na dłoń ze względów epidemiologicznych, jednak trzeba pamiętać, że jeśli przedtem “dotykamy wszystkiego i wszystkich”, to prawdopodobieństwo zakażenia rośnie wykładniczo.

Warto pomyśleć o dezynfekcji rąk. Pozostają jeszcze dwie kwestie, które celowo wcześniej ominąłem, aby teraz je teraz podkreślić. Po pierwsze, przed Komunią św. ZAWSZE[15] należy powstrzymać się od spożywania pokarmów i picia napojów różnych od wody przez 1 godzinę. Naprawdę, nie jest to zbyt wygórowane żądanie: historycznie poszczono nawet 8-10 godzin, tak jak obecnie ortodoksyjni prawosławni. Jeśli ktoś może niech pości dłużej, np. 3 godziny przed Komunią, ale to jego decyzja.
To godzinowe minimum ma nas przygotować i nakierować na przeżywaną Tajemnicę Eucharystyczną. Ponadto, idąc do Komunii, zachowajmy jakiś porządek: “procesję komunijną”, to dużo ułatwia i wygląda estetycznie.

Pamiętajmy, że Eucharystia ma wielką moc I to od nas zależy, czy zbliżymy się do Boga,
przyjmując Go z czystym sercem, czy też pozbawimy Go udziału w naszym życiu i, w konsekwencji, pozbawimy sami siebie udziału w niebieskich radościach. Przystępujmy często do Spowiedzi i Komunii świętej, a zobaczymy ich owoce.

Paweł Chalcarz

[1] Sobór Powszechny to zjazd biskupów reprezentujących cały Kościół Powszechny pod przewodnictwem papieża (niegdyś osobą zwołującą był cesarz rzymski, jednak zawsze respektowano funkcję biskupa Rzymu), podczas którego
z zasady ustalano kluczowe kwestie dotyczące wiary i tzw. dyscypliny jak np. pewne reguły zwane kanonami.
W celu pogłębienia wiedzy o Eucharystii warto zapoznać się przede wszystkim z dokumentami Soboru Laterańskiego IV, Trydenckiego oraz ostatnim, który jest syntezą myśli dwóch tysiącleci i wniósł wiele niezwykle wartościowych myśli, Watykańskiego II (można znaleźć znaczną ich część na Internecie w wersji polskiej).

[2] Por. KKK nn. 1391-1401

[3] Ogólne Wprowadzenie do Mszału Rzymskiego nn. 160-161; Wskazania Komisji Episkopatu Polski po ogłoszeniu nowego wydania OWMR, nn. 38,40; również Memoriale Domini św. Pawła VI z 1968 roku.

[4] Nie znaczy to jednak, że wierni są w kościele nieistotni i mają „siedzieć cicho”. Warto czasem podzielić się swoimi spostrzeżeniami, np. podczas wizyty duszpasterskiej czy jakichś katechez, spotkań grup, jednak pamiętajmy,
że podstawą wszelkich dyskusji jest wzajemny szacunek i empatia.

[5] Tzw. widzialny znak niewidzialnej łaski.

[6] Fachowo rzecz ujmując, oddać pokłon ciała (jest to bardzo stara tradycja), należy przy tym z jednej strony unikać przesady (to nie „konkurs gibkości”), ale jednocześnie „machnięcie głową” nie wydaje się być godne.

[7] Celowo używam tego słowa. Jego znaczenie zachowam na koniec.

[8] Ktoś może być zaskoczonym tym, co tu przeczytał, niemniej stosujemy zasadniczo praktykę starożytną z pewnymi dostosowaniami, taka była wola papieży, więc nie mieszajmy porządków ani nie zachowujmy się niestosownie.

[9] Św. Jan Paweł II tak robił, gdy zaczęły się jego poważne problemy zdrowotne. Ostatecznie choroba zmusiła go do przyjmowania Komunii na siedząco.

[10] Dzięki któremu zaszło mnóstwo zmian w liturgii od połowy XIX wieku po lata 70. XX wieku.

[11] Tak prawdopodobnie wyglądała Ostatnia Wieczerza i Ustanowienie Eucharystii.

[12] Osobami udzielającymi dany Sakrament wiernym.

[13] Tzw. Księża sensu stricto.

[14] W naszej parafii jest ich całkiem sporo

[15] Nie dotyczy zasadniczo tylko poważnie chorych, ich opiekunów i księży odprawiających kolejną Mszę, choć wypada, aby inni zachowali choćby kwadrans.