Menu Zamknij

„Okruchy” Maksymiliana – 01.12.2020 r.

„Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. 

Nie jeden z Was, którzy przychodzicie do nas na codzienną eucharystię ma piękną, silną i żywią więź z Chrystusem.

Nieraz patrząc na Was zastanawiam się skąd taką wiarę, więź z Bogiem macie? Odpowiedź daje mi dzisiejsza ewangelia. Sam Bóg może zakryć przede mną swoje sprawy.

Dlaczego to robi?

Po pierwsze by dać mi sygnał, uważaj za dużo wiesz, a za mało robisz. Bóg po to daje mi poznanie bym wiedzę wcielał w życie.

Po drugie nadmiar wiedzy, uczucia, że tak wszystko rozumiem, że jestem tak genialny grozi pychą. A Bóg chce przed pychą mnie chronić, dla mojego dobra, dla mojego oczyszczenia, dla mojego bezpieczeństwa.   

Dlatego czasem jestem niewidomy.

Jeżeli straciłeś z oczu Jezusa, Jeżeli w sercu czujesz pustkę. To może Bóg daje ci znak. Uważaj za dużo wiesz, a za mało robisz. Uważaj bo popadasz w pychę. I może w moim, ale i w twoim życiu dziś jest noc, ale po nocy wstaje świt. I odzyskamy wzrok. I szczęśliwe staną się nasze oczy, bo ujrzymy rzeczy których nie jeden prorok i król nie widział. I nie jest to moja obietnica. Jest to gwarancja Boga.