Menu Zamknij

Słowo na dziś – 06.06.2020 r.

Jestem bogaczem.

Czy już mi zazdrościsz? A może spytasz jak to? Może Tobie ledwo starcza od wypłaty do wypłaty …

Jestem bogaczem, a tym bogactwem jest moje życie.

Co robię z tym życiem?

Dzielę – na pracę, rodzinę, znajomych, odpoczynek, naukę, hobby, przyjemność, sen, na Boga.

Ile oddaję Bogu?

5 minut rano, 5 minut wieczorem, niedzielną eucharystię, jakiś różaniec, koronkę, może Pismo Święte, od czasu do czasu jakąś religijną audycję, książkę czy artykuł. Dla jednych, to sporo, dla drugich, to mało. Prawda jest taka, że daję z tego co mi zbywa, by się dobrze poczuć, by się usprawiedliwić, by wypełnić prawo, tradycję, zwyczaj.

Spytasz jak to?

Ja dzielę życie, a przez to dzielę siebie.

Inny jestem w pracy. Inny przy rodzinie. Inny jestem będąc wśród znajomych. Inny jak odpoczywam. Inny kiedy się uczę. Inny kiedy pochłania mnie hobby. Inny jak śpię. Inny jak staję przed Bogiem.

To w końcu ile mam twarzy, ilu mnie jest?

Jeden.

Ale czy na pewno?

Mnie czeka sporo pracy, by przestać udawać i nauczyć się żyć.

Ja tak odczytałem dzisiejszą Ewangelię. Jak chcesz to ją przeczytaj dla siebie.

Z Ewangelii św. Marka.

Jezus, nauczając rzesze, mówił: „Strzeżcie się uczonych w Piśmie. Z upodobaniem chodzą oni w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach. Objadają domy wdów i dla pozoru odprawiają długie modlitwy. Ci tym surowszy dostaną wyrok”. Potem, usiadłszy naprzeciw skarbony, przypatrywał się, jak tłum wrzucał drobne pieniądze do skarbony. Wielu bogatych wrzucało wiele. Przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwa pieniążki, czyli jeden grosz. Wtedy przywołał swoich uczniów i rzekł do nich: „Zaprawdę, powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony. Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała na swe utrzymanie”.