Menu Zamknij

Słowo na dziś – 29.04.2020 r.

„Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie”.
 
O czym mówi ten fragment dzisiejszej ewangelii?
 
Bóg doskonale widzi moje ciężary i obciążenia. Wie, jakie jest moje położenie, na czym polegają moje problemy i trudności. Jego wolą nie jest, bym został z tym moim życiem sam. Bóg chce zmiany, chce rewolucji, dlatego mówi: „ja was pokrzepię”, czyli umocnię, dodam sił.
 
Bóg nie mówi: „odbiorę Ci wszystkie trudności, będziesz miał życie wygodne”. Bóg mówi: „weź jarzmo, czyli ten ciężar, trud i ucz się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem”.
 
Pamiętacie Jego drogę krzyżową?
 
On na niej nie był sam. Szedł z Nim Szymon z Cyreny. Jezus nie powiedział: „Szymonie, odejdź, bo sam dam radę!” On cicho i pokornie, czyli wdzięcznym sercem przyjął jego pomoc. Jezus mówi: Ja Ci pomogę, pójdę razem z Tobą, tylko cicho i z pokorą przyjmij pomoc.
 
Prawdziwe jest zdanie: „jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie”. Ilekroć miałem trudności, problemy, a znalazł się koło mnie przysłowiowy Szymon z Cyreny, tylekroć zapominałem o trudnościach, a czułem słodycz ludzkiej pomocy i raźniej było wspólnie iść.
 
Wróćmy do najważniejszych słów w tym wersecie: „przyjdźcie do mnie wszyscy”. Skoro wszyscy to także ja i także Ty.
 
Idziemy? Czy zostajemy i męczymy się dalej sami?