Menu Zamknij

„Okruchy” Maksymiliana – 09.02.2021 r.

[…] Zapytali Go więc faryzeusze i uczeni w Piśmie: «Dlaczego Twoi uczniowie nie postępują według tradycji starszych, lecz jedzą nieczystymi rękami?»

Odpowiedział im: «Słusznie prorok Izajasz powiedział o was, obłudnikach, jak jest napisane: „Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi”. Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji, dokonujecie obmywania dzbanków i kubków. I wiele innych podobnych rzeczy czynicie».

Spór o czystość to kolejna prowokacja faryzeuszów i – w efekcie – kolejna dla nich gorzka pigułka. Wedle faryzeuszów czystość zapewnia obmycie rąk lub naczyń, a wierność prawu polega na wierności utartym zachowaniom.  Jezus w tym widzi obłudę. Zebrani słyszą, że tak oddawana Mu chwała jest dlań niemiła, a serce takiego ludu – daleko od Boga. Wypełnianie prawa przez uczonych w Piśmie to tak naprawdę sprawna zamiana Bożego prawa na ludzką tradycję. Tak przez nich pielęgnowana czystość to pozór. Na próżno więc czczą Boga w ten sposób, bo jedynie czystość serca ma u Niego znaczenie.

Dzisiejsza ewangelia to scena, w której Jezus obnaża ludzką pokusę wygodnej interpretacji przykazań. To gorzka prawda o ułatwianiu sobie, o pokusie zmieniania niezmiennego prawa Bożego, o obłudzie i przepaści między ludzką mową i sercem. To przesłanie dla nas. Nie jest przyjemnie usłyszeć od Jezusa: Obłudnicy. Nie zapominajmy, że Jezus przenika nasze serca i umysły. Nie zwiedziemy Go formułami i pozorami. Zamiast trzymać się ludzkiej tradycji, mamy dbać o to, by żyć słowem, które On nam zostawił. Czcząc Go jedynie wargami, sercem będziemy daleko od Niego.