Menu Zamknij

„Okruchy” Maksymiliana – 30.01.2021 r.

„Kim właściwie On jest, że nawet wicher i jezioro są Mu posłuszne?”

Dzisiejsza Ewangelia uczy nas, czym jest chrześcijańska wiara, która domaga się nie tylko zaakceptowania tego, że Bóg istnieje, ale również pełnego zaufania Mu w każdej z sytuacji naszego życia. Co się z tym wiąże, wymaga ona od nas nie tylko szczerego wypowiedzenia słów Credo podczas Mszy św., ale także posłuszeństwa Bogu. W piękny sposób wyraża to hymn „Te Deum”
w wersji ludowej, gdzie właśnie dopiero dzięki wierze możemy stwierdzić: „W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki”.
Wiara jest czymś, co nie tylko wymaga od nas przekraczania siebie, ale zmienia całą perspektywę patrzenia na otaczającą rzeczywistość.  Apostołowie będący w łodzi doświadczyli wielkiej mocy Boga, zobaczyli na własne oczy, że mogą Mu zaufać, skoro dobry Bóg tak ukochał ludzi, iż posłał swojego Syna, żeby nas zbawił, i jednocześnie ma pełną władzę nad światem. Tak, że „nawet wicher i jezioro są Mu posłuszne”.

Wiara wymaga, abyśmy oddali samych siebie w ręce kochającego Boga, bez stawiania zbędnych pytań, ale z zaufaniem. W tym miejscu możemy zobaczyć tradycyjny przykład Abrahama, który
w imię wiary nie tylko wyszedł z miasta Ur do nieznanego sobie miejsca, ale również był gotów złożyć swojego ukochanego jedynego syna – Izaaka – w ofierze.
Zastanówmy się, jak przeżywamy trudne chwile w naszym życiu, bo to one są miernikiem naszej wiary? Czy uwzględniamy działanie Boże w naszych planach? Czy potrafimy w sytuacji granicznej zaufać Bogu, jak Abraham? Czy naprawdę wierzę, że Bóg jest dobry, kochający, troszczący się
o ludzi? Czy naprawdę pokładam całą nadzieję w Bogu?

Zastanówmy się również nad tym, czy naprawdę wierzę – Pan Jezus po swoim zmartwychwstaniu ukazał się tylko tym, którzy w Niego uwierzyli, nie przyszedł do Piłata, do Sanhedrynu, do oprawców. Ale do wieczernika, gdzie przebywali Apostołowie, do Tomasza, który wyznał „Pan mój
i Bóg mój”, i który wcześniej był gotów iść z Nim razem na śmierć…