Menu Zamknij

„Okruchy” Maksymiliana – 22.12.2020 r.

Dzisiejsza liturgia słowa nie pozostawia miejsca na nic innego poza uwielbieniem i oddaniem chwały Bogu. Tak ogromna dawka wdzięczności wobec Stwórcy, radość bijąca z modlitwy Maryi i Anny wprawia w osłupienie. Można się zawstydzić porównując Ich pokorną i wzniosłą zarazem modlitwę do naszych modlitw – ciągłych próśb i nalegań. Tak żarliwie prosimy w swoich pilnych i ważnych sprawach, a brak nam słów, by podziękować. Na własne życzenie przeżywamy deficyt radości, nie potrafimy się cieszyć ani podzielić się szczęściem. A Bogu chodzi o coś innego. Św. Paweł pisał wprost: Zawsze się radujcie, nieustannie się módlcie! W każdym położeniu dziękujcie, taka jest bowiem wola Boża w Jezusie Chrystusie względem was (1 T 16-18). Przyda się zmiana proporcji: więcej dziękować, a mniej prosić.

Maryja Pana uwielbia, wychwala i z bojaźnią podziwia. Za Jego moc, wierność i sprawiedliwość.

Przyda się chwila refleksji na temat mojej modlitwy i jej jakości – odbicia mojego wnętrza.

Na koniec, szczera odpowiedź na pytanie: Które słowa z modlitwy Maryi lub Anny mogę powtórzyć jako swoje?