Menu Zamknij

„Okruchy” Maksymiliana – 08.12.2020 r.

Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: „Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami”.

Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie.

Lecz anioł rzekł do Niej: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga… Na to Maryja rzekła do anioła: „Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?”

Anioł Jej odpowiedział: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. Na to rzekła Maryja: „Oto Ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa!”. Wtedy odszedł od Niej anioł.

Jakże prosto opisuje ewangelia wydarzenie, od którego tu na ziemi wszystko się zaczyna. Bóg po prostu wysłał anioła, by przekazał wiadomość, ewentualnie wyjaśnił, co trzeba i wrócił. Nic nie jest zagmatwane lecz prostolinijne i szczere. A mowa o czymś, czego nigdy i nikt poza Maryją nie usłyszał. Można Maryi pozazdrościć postawy – jedno małe zmieszanie, a potem już tylko gotowość. Wszystko zrozumiała, choć treść się nie mieści w ludzkim pojęciu.  Anioł nie musiał niczego powtarzać.

„Niech mi się stanie według twego słowa!” – oto wzorzec reakcji na natchnienie od Boga… Nie, że tak Jej się powiedziało. Choć młoda, miała dojrzałą wiarę i mocne jej fundamenty. Zapewne dzięki rodzinie i otoczeniu, w którym słyszała o Bogu ceniącym prostotę i szczerość.

A my nie potrafimy zamienić paru zdań z drugim człowiekiem, gmatwamy i udajemy, że nie rozumiemy… Co dopiero rozmowa z aniołem! Jak usłyszeć i odpowiedzieć na wezwanie Ducha Św., anioła czy Boga samego.

Jaką cierpliwość ma do nas, gdy ciągle powtarza te same natchnienia, ostrzega i doradza przez swoich wysłanników, a do nas nic nie dociera.