Menu Zamknij

„Okruchy” Maksymiliana – 05.12.2020 r.

„Jezus obchodził wszystkie miasta i wioski. Nauczał w tamtejszych synagogach, głosił Ewangelię królestwa i leczył wszystkie choroby i wszystkie słabości. A widząc tłumy ludzi, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce nie mające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo”. Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszelkie choroby i wszelkie słabości”.
Mogę być zmęczony głoszeniem Ewangelii. Mogę być utrudzony chorobami. Mogę być zdruzgotany moimi słabościami. Mogę czuć się opuszczony przez pasterzy, wspólnotę, moich bliskich i znajomych.
To wszystko nie jest mi obce, a nawet jest mi bardzo bliskie.
 
Ale blisko jest też Jezus, który wciąż powołuje swoich uczniów, by głosili i przypominali mi i całemu światu, że Jego miłość do nas nie zmęczyła się kochaniem, uzdrawianiem, pocieszaniem.
Żniwo jest wielkie, robotników może i jest mało. Ale na początku było ich 12 i to wystarczyło bym i ja poznał Jezusa i ewangelię.
Robotnikiem w winnicy jest moja mama, tata, siostra, brat. Jestem nim ja i jesteś Ty. Może jest nas mało. Ale Chrystusowi nie chodzi o ilość!
 
Jemu chodzi o jakość. A na to nas stać.